Nerwica

nerwica u kobiety

W życiu każdego człowieka wpisane jest przeżywanie i odczuwanie emocji. To za ich sprawą budujemy więzi z innymi ludźmi i możemy nasze życie przeżywać z różnych ston. To emocje decydują o naszym powodzeniu w życiu, szczęściu, sukcesie, pozytywne dodają nam skrzydeł, a negatywne – wpędzają w smutek lub zaburzenia zdrowotne.

Nerwica to choroba duszy, która przepełniona jest uczuciami negatywnymi. Ogólnie, kiedy przeżywamy więcej emocji pozytywnych niż negatywnych, nasze samopoczucie jest dobre, a zdrowie fizyczne funkcjonuje. Nie posiadamy napięć ani stresów, a ciało pozostaje w stanie niezmąconego relaksu. To jeszcze bardziej napędza nas pozytywną energią, dzięki czemu myślimy pozytywnie.

Niestety, życie codzienne nie jest usłane różami i dostarcza nam wielu powodów do stresu, które prowadzą do kryzysów emocjonalnych i załamań nerwowych. Przeważającymi uczuciami w takich kryzysach są smutek, lęk, gniew oraz poczucie niechęci do siebie i otaczającego świata. Silne emocje negatywne zaczynają rujnować nasze myślenie, potrafią totalnie odciąć od otoczenia, zaburzyć spokój i utrudniać codzienne funkcjonowanie. One są też podstawą wielu chorób o podłożu psychosomatycznym, z których najpowszechniejszą jest właśnie nerwica.

Przyczyny nerwicy

Szacuje się, że na nerwicę może cierpieć nawet osiem milionów Polaków! Problem zaburzeń nerwicowych jest więc niebagatelny i każdy może się z nim w swym życiu zetknąć. Zapalnikiem choroby są często traumatyczne sytuacje: śmierć bliskiej osoby, wypadek, utrata pracy, rozstanie z ukochanym partnerem – najczęściej jednak przyczyna nerwic jest złożona i niełatwa do zdefiniowania, a w jej rozwoju biorą udział liczne czynniki patologiczne.

Skumulowane stresy, nierozładowana złość i napięcie, które w sobie gromadzimy przez długi okres czasu, szkodzą naszemu zdrowiu psychicznemu. Podobnie różne konflikty przeżywane głęboko w podświadomości będą w końcu musiały znaleźć swe ujście w problemach ze zdrowiem. Ciało i dusza są nierozerwalnie połączone ze sobą – tu i ówdzie zacznie nas więc boleć, kłuć albo szczypać…

Typowe objawy

Nerwica to choroba, która niejedno ma imię, i u każdego ma ona inny przebieg. Charakterystyczne dla wszystkich typów nerwic są jednak objawy somatyczne, których pacjent początkowo nie utożsamia z chorobą duszy, lecz ciała.

Wiele nerwic zaczyna się od kłucia w klatce piersiowej i arytmii serca. Przyspieszony puls wywołuje lęk, który z kolei nie powoduje nic innego, jak dalsze wzmocnienie tętna. To przyspieszenie powoduje panikę i dalszy lęk. Mówimy wtedy o tzw. błędnym kole nerwicy – jednym z najbardziej charakterystycznych objawów choroby.

Poza nerwicą serca bardzo często mamy też do czynienia z nerwicą oddechu. Permanentne skupienie na oddechu jest charakterystyczne dla nerwicy lękowej. Skupienie to w połączeniu ze wzmożoną kontrolą sposobu oddychania prowadzi do hiperwentylacji – w organizmie znajduje się zbyt duża ilość tlenu powodująca spadki świadomości. Hiperwentylacja może być niebezpieczna dla organizmu, kiedy towarzyszą jej niepożądane objawy, jak bóle głowy, mrowienia kończyn, parestezje, bóle w klatce piersiowej, panika oraz utrata kontroli nad świadomością. Osobie, która hiperwentyluje, może wydawać się, że się dusi, umiera, czemu towarzyszy wzmożone napięcie całego ciała, ogromny lęk o życie, faktyczne skrócenie, spłycenie i przyspieszenie oddechu. Serce zaczyna walić jak szalone…

Sytuacja wydaje się całkiem groźna, tymczasem atak duszności na tle nerwowym w żaden sposób nie zagraża życiu ani zdrowiu pacjenta. W przeciwieństwie do prawdziwych duszności mija po podaniu osobie hiperwentylującej łagodnych środków uspokajających. Dobrym sposobem jest także oddychanie do papierowej torebki lub woreczka, jaki mamy pod ręką, dzięki czemu zmniejsza się podaż tlenu, a zwiększa ilość dwutlenku węgla w organizmie (oddychamy wydychanym powietrzem).

Nerwica oddechu bierze się z nadmiernego skupienia na procesach fizjologicznych niezależnych od naszej woli. Procesy te – jak oddychanie czy bicie serca – przebiegają prawidłowo, jeżeli nie są kontrolowane przez umysł.

Nerwica a depresja

Jak wielkie spustoszenie w naszym organizmie może wywołać lęk, wiedzą wszystkie osoby cierpiące na nerwicę. Z choroby jednak można wyjść niemal całkowicie bez szwanku po odbyciu skutecznej psychoterapii. Terapia behawioralno-poznawcza jest jedną z polecanych form, która pozwala na poznanie mechanizmów działania lęku i jego przyczyn.

Lęk jest podstawą rozpoznawania wszelkich zaburzeń o charakterze nerwicowym. To główna składowa nerwicy, czym choroba różni się depresji, w której uczuciem dominującym jest smutek.

22 odpowiedzi na „“Nerwica””

  1. dorotka1 pisze:

    Witam! Kilka lat temu miałam stwierdzoną nerwicę, potem miałam spokój. Aż do teraz mam dziwne objawy ból i pieczenie w klatce i ból ramion rąk oraz pleców. Kurcze, nie wiem czy to wróciła mi nerwica? Pozdrawiam

  2. Irena pisze:

    Witam,
    Mam 33 lata i również walczę z tą potworną chorobą. Lęk, zawroty głowy bóle mięśni oraz kości sprawiają że nie jestem w stanie normalnie myśleć i cieszyć się życiem. Gdy miałam 13 lat zmarła moja mama, diagnoza – nowotwór piersi. Kilka lat później zmarła moja kochana ciocia, ponieważ miała guz mózgu. Lęk przed chorobą nowotworową wywołuje objawy, które występują przy raku.Moja pani doktor, psychiatra leczy mnie zotralem. Pod jej opieką jestem półtora roku. Po pól roku zażywania leku objawy nerwicy ustąpiły i nawet zdecydowałam się na dziecko. W ciąży czułam się rewelacyjnie. Objawy wróciły miesiąc po porodzie. Zaczęło się od szumu w głowie potem zawroty głowy, ból itd. Przyjmuje zotral trzeci miesiąc ale nie widzę poprawy. Standardowe badania wyszły… Za tydzień wracam do pracy i panicznie się boję że tym razem zotral nie pomoże.

  3. 100c100@wp.pl pisze:

    Czy przy nerwicy występują negatywne myśli? Lęk przed śmiercią, która w myślach ma przyjść szybko, jeśli coś zrobimy? Mam myśl, że umrę jeśli tylko skończę studia.
    Albo lęk, że coś jest poza mną w pokoju, za oknem. Lęk przed wyjściem z domu. Nie widzę przyszłości jaby jej miało nie być, czuję, że nic nie ma sensu.
    Dziwne bóle w klatce piersiowej. Silne bóle głowy, bezsenność, silne napięcia mięśniowe. NIe wiem co robić.

  4. 100c100@wp.pl pisze:

    Czy przy nerwicy występują negatywne myśli? Lęk przed śmiercią, która w myślach ma przyjść szybko, jeśli coś zrobimy? Mam myśl, że umrę jeśli tylko skończę studia.
    Albo lęk, że coś jest poza mną w pokoju, za oknem. Lęk przed wyjściem z domu. Nie widzę przyszłości jaby jej miało nie być, czuję, że nic nie ma sensu.
    Dziwne bóle w klatce piersiowej. Silne bóle głowy, bezsenność, silne napięcia mięśniowe. NIe wiem co robić.

  5. anna pisze:

    witam. od jakiegoś czasu mam problemy ze snem, czesto budze sie w nocy i nie moge pozniej zasnac, zauwazylam tez ze bardzo duzo rzeczy mnie denerwuje, wkurzam sie czasami bez powodu, jestem rozdrazniona, nie mam juz takiego apetytu jak kiedys, mam czeste zmiany humoru, czy to moze byc poczatkiem depresji badz nerwicy?

    • smutneoczy pisze:

      mam to samo, takie same objawy, a do tego jak sie denerwuje chce mi sie wymiotowac, zle sie czuje, sciska mnie w brzuchu, chce mi sie plakac, mam ochote uciec gdzies daleko, gdzie nikogo nie ma. nie radze sobie, chcialabym porozmawiac z kims obcym, z kims kto mnie nie zna i jest obiektywny, bo z narzeczonym, mama, siostra nie chce gadac – wszyscy mi mowia zebym dala spokoj, ze nie mam powodow do stresu i nerwow. a to nie w tym problem lezy,a raczej w psychice. moj ojciec jest chory, mial udar kilka lat temu – lekki, jest w 100% sprawny, aczkolwiek lekarze przepisuja mu duzo jakichs tabletek, choruje, a bynajmniej tak twierdzi. tylko ja nie wiem czy mam w to wierzyc skoro mowi ze strasznie mu niedobrze, ze serce go boli i musi usiasc bo mu slabo, a za 5 minut sie ubiera i wychodzi do kumpli jak gdyby nigdy nic. a do tego strzela jakies fochy- bedzie wszystko dobrze, a on przestanie sie do mnie odzywac. albo zacznie ze mnie drwic-ja mowie cos powaznego a on sie smieje. mieszkal sam, wiec zamieszkalismy z narzeczonym razem z nim , zeby nie byl sam. wyremontowalismy caly dom, wsadzilismy kupe kasy. ja w tej chwili nie pracuje,czekam na odpowiedz co dodatkowo mnie stresuje czy dostane ja czy nie. a poaza tym jak mam wychodzic z naszej sypialni do kuchni i wiem ze sie stykne z ojcem to az mi niedobrze sie robi, niestety nie mozemy sie wyprowadzic bo za kilka miesiecy bierzemy slub, odkladamy kazdy grosz. a ja czuje ze z moja psychika jest coraz ciezej… nie daje sobie rady, moze cos sobie wmawiam? dodam ze jak jestem poza domem to jestem innym czlowiekiem, dlugo budowalismy swoj azyl, a okazal sie on najwieksza pulapka. musze przetrwac kilka miesiecy, aby do lipca.. tylko jak…

      • Monika pisze:

        Prosze o kontakt cierpie na nerwice potrzebuje pogadać ,napisz chętnie pogadam

      • arlis pisze:

        tata jest Twoim prolemem:(Ja od matki uieklam….nie ekajostaw GOo sama umres…..klawiatur mam popsuta

      • mmm pisze:

        Mam tak samo, ale nikt tego nie rozumie. Myślałam, że to minie samo aż do wczoraj kiedy zaczęłam się dusić nie mogłam tego powstrzymać, byłam sama w domu. Teraz wiem, że to mnie dogoni i muszę coś z tym zrobić, bo to już wpływa na moje życie tak, ze czasami nie mogę go kontrolować…

  6. 2000_26_03 pisze:

    czy podczas tej choroby morze trząść sie cu=iało np przez adrenaline albo wysiłek fizyczny?

  7. Geddes pisze:

    http://nerwica.4um.pl/index.php zapraszam do pogadania:) oczywiście że tak wszyskie twoje objawy sa nerwicowe sama to przezywam :) napisz 5745432 gg

  8. absolwentka psychologii pisze:

    Nerwica obok depresji jest w tej chwili najczęściej spotykanym wśród Polaków zaburzeniem psychicznym. Potwierdzają to badania Izby Lekarskiej i doświadczenia wielu praktykujących psychologów. W Poradni Psychologiczno-Psychiatrycznej Magdaleny Senderowskiej gdzie odbywałam praktykę studencką pacjenci z różnymi [url=http://psycholog-ms.pl/poradnia/nerwica]objawami charakterystycznymi dla nerwicy[/url] stanowili ponad 80% wszystkich zgłaszających się. Wielu miało już za sobą szereg badań mających wykluczyć fizjologiczne przyczyny złego samopoczucia (tarczyca, niedobory minerałów, choroby serca itd.), ponieważ pacjent cierpiący na nerwicę często zaczyna interesować się swoim stanem zdrowia w momencie, kiedy objawem jest całkowity rozstrój żołądka lub problemy z sercem. Odczuwanie nieuzasadnionego lęku jest na ogół przez pacjentów ignorowane a nawet ukrywane przed najbliższymi.

  9. absolwentka psychologii pisze:

    Nerwica obok depresji jest w tej chwili najczęściej spotykanym wśród
    Polaków zaburzeniem psychicznym. Potwierdzają to badania Izby Lekarskiej
    i doświadczenia wielu praktykujących psychologów. W Poradni
    Psychologiczno-Psychiatrycznej Magdaleny Senderowskiej gdzie odbywałam
    praktykę studencką pacjenci z różnymi
    [url=http://www.psycholog-ms.pl/poradnia/nerwica]objawami
    charakterystycznymi dla nerwicy[/url] stanowili ponad 80% wszystkich
    zgłaszających się. Wielu miało już za sobą szereg badań mających
    wykluczyć fizjologiczne przyczyny złego samopoczucia (tarczyca,
    niedobory minerałów, choroby serca itd.), ponieważ pacjent cierpiący na
    nerwicę często zaczyna interesować się swoim stanem zdrowia w momencie,
    kiedy objawem jest całkowity rozstrój żołądka lub problemy z sercem.
    Odczuwanie nieuzasadnionego lęku jest na ogół przez pacjentów ignorowane
    a nawet ukrywane przed najbliższymi.

  10. aussie pisze:

    Denerwuje mnie te ciagle powtarzanie slowa dusza, jaka dusza.. badzcie tak ;laskawi podchodzi do tematu powaznie, i przestac bazowac na jakiejsc wymyslonej duszy.. Coz z pewnoscia mam nerwice… denerwuje sie wszystkim… wszystko przysparza mi olbrzymi stres… uwazam to za bardzo anormalne, popadam w panike kiedy nie moge znalezc kota… kiedy corka wraca swoim samochodem do domu… kiedy syn nie odpowiada na telefon… widze wtedy wszystko w czarnych kolorach… zabija mnie to powoli. przypuszczam ze powinnam sie udac do dobrego psychologa, psychiatry bo sama nie potrafie sobie pomoc… pomimo ze staram sie sobie tlumaczyc, ze przeciez nic sie nie dzieje,,,, wszystko jest w porzadku, ze powinnam patrzec na wszystko bardziej pozytywnie – nie potrafie…. strasznie mnie to meczy,,, ciagle mysle skad wzial sie ten problen,,, 3 lata temu mielismy pozar domu.. na szczescie wyszlismy z tego cali.. dom odbudowany mielismy ubezpieczenie,,, zginely tylko zwierzatka .. kot i papuga,,, ale do tej pory pozostala mi olbrzymi stres i przesada w sprawdzaniu czy wszystko jest w porzadku, wylaczone i na swoim miejscu i tak zycie przestalo byc piekne..

  11. ann pisze:

    mam problemy z oddychaniem, w nocy budzę się i brakuje mi tlenu, jestem nerwowa i rozdrażniona, dodam że jestem na początku ciąży i sytuacja mnie przytłacza pomimo tego że ciąża była planowana od dłuższego czasu.

  12. Robos pisze:

    Witam od trzech lat mam problem ,jestem strasznie zamólony wszystko mnie denerwuje wszystko chce robić w biegu ,najgorsza jest jazda autem wieczorem rażące światła i jakieś dziwne fioletowe przebłyski przed oczami ,pomocy byłem u psychiatry biore 8mc seronil i słaba poprawa doradzcie ? albo czy ktos tak mial ?

  13. sotk pisze:

    Witam, mam pewien problem ze soba i nigdzie nie moge ,,dopasowac” moich objawow/zachowan. Naogol jestem spokojna osoba, ale w momencie gdy jest stresujaca sytuacja, albo ktos mnie naprawde mocno zdenerwuje wpadam tak jakby w taki trans. Jestem agresywna, adrenalina dziala z takim skutkiem, ze fizycznie aatakuje osobe ktora jest przyczyna moje j zlosci. Nie potrafie nad soba zapanowac. To wszystko objawia sie zawsze tak samo. Trzesa mi sie stawy, ciezko mi sie oddycha, atak fizyczny, a na koniec po prostu ide. Pare razy znalazlam sie w roznych miejscach, nawet nie wiedzz z butoialam jak, kiedy. 2razy zdazylo mi sie isc bez butow-dopiero jak minal trans doszlam do siebie i wracalam do domu. Czy to sa objawy nerwicy ? Czy jakies zaburzenia ?

  14. iza pisze:

    Witam was polecam wam stronę http://www.nerwica.vegie.pl
    Wiele lat walczę z nerwicą ale teraz wiem że daje radę . Często lekarza leczą tylko objawy a nie przyczyny ! pozdrawiam gorąco

  15. Małgosia pisze:

    Od kiedy sięgam pamięcią przypominam sobie ,że wszystkie objawy wskazywały na to , że moja nerwica się rozwija podstępnie na początku ,strach przed rówieśnikami, izolowanie się ,wstyd przed kompromitacją ,zapominanie przed nauczycielami tego czego się nauczyłam .To już rozwijało się od szkoły podstawowej .Osobie takiej jak ja czyli spokojnej zachukanej ,zastraszanej przez otoczenie bez wsparcia najbliższych nie było lekko co powodowało dalszy rozwój choroby . Po silnym przeżyciu , które sobie sama zafundowałam ,moje życie zmieniło się na jeszcze gorsze ,przestałam ufać ludziom. Moje poczucie wartości zmalało do zera . Wsparcie męża było dla mnie nieocenione , ale teraz z perspektywy czasu to tylko maskowało i uśpiło chorobę .Następne życiowe tąpnięcia bez nadziei na lepsze pozwoliło na rozwój nerwicy znowu psychiatra i lekka na krótko poprawa. Każda praca to dla mnie stres , rozmowa z szefem skutkowała tym że nie mogłam normalnie wyrazić tego co chciałam przekazać bo zaraz brakowało mi powietrza i zaczynałam się jąkać .Teraz nasze obecne czasy zafundowały nam stres związany z brakiem pracy i kredytami których nie można spłacić .Wyjściem jak założyłam był wyjazd za granicę za pracą i tutaj okazało się ,że moja nerwica lękowa ma najlepsze warunki do rozwoju. Pracuję za granicą już dwa lata i mój stan psychiczny jest w coraz gorszej kondycji .Perspektywy na powrót nie ma ponieważ po powrocie do kraju będzie jeszcze gorsza perspektywa,tęsknota za rodziną jest tak wielka ,że czasami aż boli .W około sami obcy ludzie ,którzy myślą tylko o sobie ,pójście do lekarza to raz , że wydatek bo wszystko prywatnie , a po drugie to przy osobie postronnej bo język ,którego nie umiem .Błędne koło ,boję się każdej nocy bo to w nocy mam najgorsze objawy : pulsownie krwi w całym ciele ,mocne bicie serca ,wybudzanie się kilkanaście razy na noc ,strach ,że ból w dole brzucha to rak ,który mnie zabija powoli i który nie pozwoli mi wrócić do domu .Potworny strach , że jeżeli nawet zdążę przyjechać to zaraz umrę w niewyobrażalnych cierpieniach.

Dodaj komentarz